Nasze spotkanie z Sandomierzem zaczęliśmy od spaceru jednym z najbardziej znanych miejsc Sandomierza - Wąwozem Królowej Jadwigi. Przy okazji odbyliśmy małą lekcję botaniki o ciekawych roślinach rosnących w okolicy wąwozu i geologii o skałach lessowych.
Po wyjściu z wąwozu, najstarszą ulicą Sandomierza - ul. Staromiejską, dotarliśmy do kolejnego wąwozu lessowego - Wąwozu św. Jacka Odrowąża. Następnie przez Ucho Igielne, zwane także Furtą Dominikańską, czyli bardzo wąskim przejściem w murach miejskich, dostaliśmy się na sandomierski rynek.
Idąc ul. Zamkową znaleźliśmy ogromny pierścień, którego "oczko" zostało wykonane z krzemienia pasiastego, kamienia, który jest tak charakterystyczny dla tych terenów. Waży ok. 80 kg, a średnica "oczka" mierzy prawie 1 m. Robi wrażenie swoim rozmiarem!
Kilka kroków dalej znaleźliśmy się w samym sercu miasta, czyli na Rynku, gdzie przyjrzeliśmy się z kolejnym atrakcjom tj. ratusz, studnia, kolumna z figurą Matki Boskiej Niepokalanej, kamieniczki, sklepiki, restauracje... Odwiedziliśmy także Mały Rynek, gdzie kwitnie handel lokalnymi produktami. Ul. Opatowską dotarliśmy też do kolejnego symbolu Sandomierza - Bramy Opatowskiej.
Udając się pod Bazylikę Katedralną Najświętszej Maryi Panny minęliśmy Dzwonnicę, która była świadkiem wielu wydarzeń historycznych miasta.
Zwiedziliśmy Dom Długosza, gdzie mieszczą się bogate zbiory Muzeum Diecezjalnego. Dom ten został ufundowany w 1476 r. przez historyka Jana Długosza dla księży misjonarzy, wikariuszy katedry. Można tam podziwiać cenne dzieła malarstwa, rzeźby sakralnej, tkaniny, drobnej plastyki oraz elementy wystroju architektonicznego, ceramiki, mebli, numizmatyki i archeologii.
Dodatkową atrakcją było zejście w dół wzgórza zamkowego "Kozimi Schodkami" - skąd podziwialiśmy piękny widok na Wisłę.
Młodzi podróżnicy wrócili zadowoleni, z plecakami pełnymi wrażeń, a niektórzy przywieźli sobie pluszową pamiątkę ;)
M. Chamera